Przychodnia Medycyny Naturalnej BIOTON

00-561 Warszawa, ul. Mokotowska 14  /plac Zbawiciela/
tel. 22- 628-50-32,  22- 622-17-84,     kom. 668-103-170

przyjmujemy:   pon - pt   w godzinach  9 - 15
w budynku PCK,  lokal 712  (VII piętro)

(do końca listopada 2015 byliśmy przy Polnej 40)

 
 
 

 

BIOTON Szkolenia Lokalizacja Bioterapeuci
 

 Stefania Żurkowska - bioenergoterapeutka 

Piszą o niej "cudowne ręce pani Stefanii". Jej dotyk odczuwa się jako wszechogarniające ciepło, spokój i dobro. Przez lata pracy przez jej ręce "przewinęło się" wielu dorosłych i dzieci z najrozmaitszymi schorzeniami. Większość podopiecznychStefania Żurkowska - zdjęcie pani Stefanii pozostawiła pisemne podziękowania za pomoc i ulgę w cierpieniu.

U dzieci likwiduje moczenie nocne, nerwice, astmy, niedowłady mięśni, zaburzenia wzroku i słuchu. Dzięki swemu silnemu biopolu skutecznie pomaga w chorobach kobiecych głównie takich jak torbiele i mięśniaki macicy, torbiele jajników i torbiele piersi.  Likwiduje schorzenia tarczycy, zaburzenia pracy wątroby, trzustki oraz stany zapalne jelit.  Także uciążliwe choroby skóry jak nowotwory /rak czerniak/, egzema, bielactwo, łuszczyca, atopowe zapalenie skóry  poddają się jej działaniu. 

Przez Stowarzyszenie BIOPOL została odznaczona złotą odznaką za ogromne osiągnięcia we wsparciu leczenia, nawet chorób nowotworowych  w tym białaczki.

Jej działalność nie ogranicza się do świadczenia usług odpłatnych. Od wielu lat udziela pomocy dzieciom z podwarszawskiego Centrum Zdrowia Dziecka jak również systematycznie odwiedza Klub Seniora w ośrodku Forma Spółdzielni Politechnika.


Miesięcznik Medycyny Naturalnej UZDRAWIACZ -
Kraków, maj 2012, rok XXII nr 5 (258)  -  tekst na podstawie artykułu Marii Rojek:

 Złota medalistka bioterapii 

Stefania Żurkowska, której w uznaniu jej zasług Stowarzyszenie Bioterapeutów BIOPOL nadało międzynarodowy tytuł bioterapeuty dyplomowanego i Złotą Odznakę - najwyższe odznaczenie Stowarzyszenia - w tym roku obchodzi jubileusz 25-lecia pracy uzdrowicielskiej. Rok temu otrzymała dyplom z okazji 20-lecia Biopolu.  W czasie tych lat jej "ręce pełne światła" uzdrowiły setki chorych na alergie, astmę, nerwice, choroby skóry, schorzenia kobiece, guzy tarczycy, zaburzenia łaknienia. Swoją energią wspomagała też leczenie chorób neurologicznych i nowotworów.

Szanowny Czytelniku niniejszego, tylko nieco skróconego opracowania artykułu
- pozostawiliśmy wszystkie podtytuły
- niektóre fragmenty tekstu uzupełniliśmy naszą wiedzą o pracy pani Stefanii

 Przedłużenie ręki Boga 

Tym mianem określił panią Stefanię czterdziestoletni Darek z Warszawy, któremu pomogła pokonać bardzo silną niewydolność nerek. Po kilku seansach znacznie poprawiły się wyniki analiz i samopoczucie zestresowanego mężczyzny.

Istnieje wiele pisemnych podziękowań od podopiecznych pani Stefanii, gromadzonych od początku jej uzdrowicielskiej misji aż po dzień dzisiejszy -  oto przykład z czerwca 2012r. Często listy te dotyczą spektakularnych uzdrowień lub są świadectwem ustąpienia choroby - znajduje się w nich wiele pięknych słów świadczących o prawdziwej wdzięczności za pomoc.

 Obdarzała swoją bioenergią chore dzieci 

Pamiątką po tej szlachetnej działalności są słowa podziękowania:
Kochanej Pani Stefanii, za jej dłonie pełne światła, którymi niosła pomoc naszym chorym dzieciom przez wiele lat i bezinteresownie, ze słowami najwyższego uznania serdecznie dziękują lekarze, pielęgniarki i personel Kliniki Rehabilitacji Neurologicznej Centrum Zdrowia Dziecka. Warszawa, październik 1996
   Pod listem podpisała się ordynator Oddziału Rehabilitacji Neurologicznej CZD,
   dr n. med. Janina B. Michałowska - Mrożek i grono pracowników.

Lekarze, którzy byli świadkami uzdrowień dokonanych przez 'złotą medalistkę' albo sami korzystali z jej pomocy, albo stawali się zwolennikami bioenergoterapii. Stefania Żurkowska wysoko ceni współpracę z przedstawicielami medycyny akademickiej i nigdy nie namawia chorego do przerywania kuracji lub zaniechania przyjmowania przepisanych leków.

 Rodzinna 'deska ratunkowa' 

Wiele rodzin całymi latami korzysta z pomocy Stefanii Żurkowskiej.

Dorośli pamiętają o udzielonej im pomocy - często bywa w różnych dolegliwościach jednocześnie! Kiedy więc widzą niedyspozycję swoich pociech, też udają się do pani Stefanii, a ona pomaga lub szybko każe wieźć dziecko do szpitala, gdy np. rozpozna ostre zapalenie wyrostka robaczkowego.

Stefania Żurkowska - rok 2012Pani Dorota nazwała warszawską uzdrowicielkę 'deską ratunkową swojej rodziny', bo od kilkunastu lat pomaga pokonywać różne problemy zdrowotne. Zaczęło się od torbieli u pani Doroty na narządach rodnych (8x10cm). Ginekolog skierował chorą na operację lecz ona obawiała się resekcji jajnika i jajowodu, która mogłaby przekreślić szansę na macierzyństwo, a młoda mężatka marzyła o drugim dziecku. Po  kolejnych wizytach u pani Stefanii torbiel zmniejszyła się, a wreszcie zanikła. Po pewnym czasie, pani Dorota urodziła zdrową córeczkę.

Cztery lata później okazało się, że dziecko ma przepuklinę pachwinową. W tym czasie zabieg był ryzykowny, ponieważ córeczka p. Doroty miała gronkowca w nosku, a przy intubacji mogło dojść do zakażenia organizmu. I znów podziałały cudowne ręce - pod ich wpływem ustały ataki, problem został rozwiązany.

U tej samej dziewczynki, w wieku kilkunastu lat, wykryto podwyższony poziom hormonu tarczycy, zaś USG tarczycy wykazało powiększenie tarczycy i twór o średnicy 9mm, jak przypuszczano guzek tarczycowy.  Po trzech wizytach u pani Stefanii wykonano powtórnie USG tarczycy i badanie krwi. Ich wyniki: hormony w normie, a twór w okolicy cieśni okazał się... węzłem chłonnym, już poza tkanką gruczołową. Nastolatka nie musi przyjmować leków hormonalnych.

Inna, niedawna historia młodej osoby mającej problemy z tarczycą. Karolina z Lublina była przez 2 lata nieskutecznie leczona na nerwicę, wychudzona, z takimi objawami jak kołatanie serca, trzęsienie się rąk i pocenie się, trafiła wreszcie do endokrynologa. Poziom TSH 0.031 (przy normie 0.4-4.0). Badanie USG wykazało: płat prawy 18x18x50, guzki normoechogeniczne 5.5 i 7.0 mm; płat lewy 14x21x50; pozostały miąższ tarczycy niejednorodny; dość liczne drobne obszary hypoechogeniczne.

Lekarz poinformował matkę dziewczyny, że poziom hormonów można regulować lekami, ale guzki nie znikną - należy je obserwować, a gdyby działo się coś niepokojącego, potrzebna będzie operacja. Wtedy mama Karoliny przypomniała sobie artykuł o pani Stefanii i postanowiła skorzystać z jej pomocy. Po trzech seansach w Warszawie i dwóch przekazach energii na odległość, wyniki USG zmieniły się radykalnie: echogeniczna struktura obu płatów jednorodna. Po guzkach nie ma nawet śladu.

 Wielkie serce dla małych pacjentów 

U dzieci i młodzieży ich dolegliwości pod wpływem działania pani Stefanii często ustępują b. szybko.

Dziesięcioletni Piotruś miał torbiel na kości piszczelowej - cierpiał i nie mógł chodzić, do gabinetu wniesiono go na rękach. 'Po jednej wizycie wyszedłem na własnych nogach, bez bólu w nodze' - napisał w podziękowaniu.

Pani Stefania Żurkowska pomogła wielu małym astmatykom, duszącym się z powodu zaflegmienia dróg oddechowych.

'Dzięki niezwykłej energii płynącej z Pani dłoni mój sześcioletni synek odzyskał zdrowie i siły' - napisała mama Maciusia, który cierpiał na dokuczliwe infekcje przewodu pokarmowego (najpierw Clostridium dificile,  potem zatrucie salmonellą).

Ostatnio swoją bioenergią terapeutka przywróciła łaknienie maleńkiej Małgosi. Wysiłki lekarzy pediatrów nie dawały rezultatów, dziecko traciło na wadze. Jedna wizyta u warszawskiej terapeutki sprawiła, że mała dziewczynka odzyskała apetyt.

Podobnie było z nieco już starszą Pauliną cierpiącą na anoreksję. Wychudzona panna, nie mogąca wmusić w siebie nic oprócz kawy już po jednym spotkaniu z panią Stefanią poczuła się lepiej, zaczęła normalnie jeść, a także nabrała chęci do życia.

 Wspomaganie wysiłków lekarzy 

Pan Zdzisław Chruszczewski po silnym udarze mózgu z trudem powracał do zdrowia, mimo wysiłków lekarzy ze Szpitala w Specjalistycznego w Międzylesiu. Żona czuła się bezradna, gdyż obawiała się, że nie podoła pielęgnacji niesprawnego męża. Przekazy energii 'złotej medalistki bioterapii' dokonały niemal cudu. Wszyscy zdziwili się, że chory tak szybko odzyskał 80 % sprawności, zaczął jeździć samochodem i wykonywać prace wymagające precyzji ruchów. Pani Stefania zmobilizowała chorego również do przestrzegania diety, dzięki czemu nie rozwinęła się u niego cukrzyca.   (...)

Stefania Żurkowska w fenomenalny sposób wyczuwa na odległość problemy zdrowotne swoich rozmówców, nawet te, z których sami chorzy nie zdają sobie sprawy. Pani Małgorzata leżała w szpitalu z  powodu zapalenia jelita grubego. Sądziła, że w czasie przekazu energii odczuje ciepło w jamie brzusznej. Tymczasem uzdrowicielka wyczuła arytmię serca oraz zapalenie oskrzeli i krtani, tam kierując strumień uzdrawiającej energii.

23-letni Marek, chory na ziarnicę złośliwą, miał bardzo wysokie markery. Przekaz energii sprawił, że wyniki poprawiły się - czeka go tylko jeszcze jedna 'chemia'.  Pan Andrzej, któremu podobnie jak wielu innym osobom, pani Stefania pomogła przejść trudy chemio- i radioterapii, radzi wszystkim chorym na nowotwory, aby zawczasu znaleźli bioterapeutę, który będzie ich wspierał w powrocie do zdrowia.

Bioenergia warszawskiej uzdrowicielki dociera i tam, gdzie trudno o pomoc medyczną - do Afganistanu. Z tego odległego kraju, polska tłumaczka Nasrin Amiri przysłała podziękowanie za wyleczenie jej z astmy oskrzelowej i silnej nerwicy. Również jej ojciec po zawale serca, wylewie i prawostronnym paraliżu, wrócił do zdrowia dzięki wielokrotnym przekazom energii od pani Stefanii. Oto podziękowania z dalekiego  Afganistanu:  "Tam gdzie zawiodła medycyna konwencjonalna, tam pomogła Pani poprzez swój Boży dar. Życzymy Pani dużo siły, zdrowia, uśmiechu energii i żeby wielu ludzi doświadczyło Pani niewiarygodnej, leczniczej pomocy".

 Z ostatniej chwili 

Niedawno siedmioletni chłopiec trafił na Oddział Neurologiczny Centrum Zdrowia Dziecka w bardzo ciężkim stanie: z wysoką temperaturą (ponad 40 stopni), z bólami brzucha, torsjami i mimowolnymi ruchami kończyn dolnych. Dziecko było nieprzytomne, lekarze poczuli się bezradni. Neurolodzy poprosili o pomoc panią Stefanię, która zlikwidowała zaburzenia równowagi organizmu, ruchy mimowolne, wymioty i bóle brzucha. Siedmiolatek, gdy tylko wrócił do przytomności, podziękował bioterapeutce.

W CZD zwołano konsylium, uczestniczyło w nim siedmiu lekarzy zdumionych efektami bioenergoterapii. Młodzi specjaliści wprost nie mogli uwierzyć własnym oczom, starsi, znający osiągnięcia pani Stefanii Żurkowskiej, byli pełni uznania dla jej niezwykłych umiejętności.

 

 
leśne uroczysko
poprzednia strona

naturoterapia   ·   medycyna holistyczna   ·   bioenergoterapia   ·   bioterapia

 w górę